Mile Dla Bartka Vol. III – ZOSIA I MAKS

Już trzecia edycja akcji „Mile Dla Bartka” za nami.
W niedzielę 26 listopada Oasis Academy wspólnie zbieraliśmy pieniążki na rehabilitacje Zosi i Maksa.

reklama

Zosia ma 7 lat. Urodziła się w 26 tyg ciąży. Cierpi na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Jeszcze cztery lata temu nie potrafiła poruszać się o własnych siłach. Po operacji w USA jej stan bardzo się poprawił. Jest w stanie poruszać się z chodzikiem i zaczyna chodzić o kulach. Dzięki operacji osiągnęła bardzo dużo ale dzięki rehabilitacji może jeszcze więcej!
U Maksa również stwierdzono Dziecięce Porażenie Mózgowe. Urodził się w styczniu 2013r w Southampton, w 25 tygodniu ciąży z wagą 765 gram. To tak niewiele, a zarazem tak dużo by zawalczyć o siebie, o życie. Na co dzień Maks jest bardzo wesołym oraz komunikatywnym chłopcem, ale ma świadomość tego co dzieje się z jego ciałem. Dzięki ciężkiej rehabilitacji ma szanse osiągnąć niemożliwe. Ma szansę na normalny rozwój oraz normalne funkcjonowanie w przyszłości.
Dość długo zastanawiałem się nad tym jak opisać państwu to co się działo tego wieczoru…
Zabawa, rodzinna atmosfera, wszyscy razem złączyliśmy siły, bo przyświecał nam wspólny cel – pomoc Zosi i Maksowi.
(…)
Dzięki wam rodzice Zosi i Maksa przez jakiś czas nie muszą się martwić o koszty rehabilitacji swoich dzieci. Za to będziemy wam zawsze niezmiernie wdzięczni.
Niektórzy twierdzą, że jak dam funta to nic nie zmieni – wczoraj samych jednofuntówek mieliśmy 150. Pamiętajcie – ziarnko do ziarnka…
Z perspektywy organizatorów pomoc w rehabilitacji jest naszym priorytetem, jednak wczoraj miejsce miały inne ważne dla nas kwestie.
– Piękny widok mieliśmy wczoraj oglądając firmy zajmujące się cateringiem oraz restauracje ustawione obok siebie i WSPÓŁPRACUJĄCE ZE SOBĄ!!! Druga kwestia – Pomoc Polskich Szkół: Dyrekcja nie pyta komu pomagamy, tylko co mogą zrobić.
Naszym celem jest jednoczenie ludzi i wczoraj mieliśmy wspaniały tego pokaz.
– Rehabilitacja to jedna strona, ale od teraz Mile dla Bartka mogą również ratować życie! A to dzięki DKMS i rejestracji dawców szpiku. Wielkie podziękowania dla Magdy, Moniki i Pauliny, które w pełni profesjonalny sposób tym się zajęły.
– Goście specjalni – Jesteśmy niezmiernie dumni z faktu, że Polska Ambasada zdecydowała się uczestniczyć w naszym finale – to świadczy o tym, że jesteśmy traktowani poważnie.
Grzegorz Gacek uczestnik mistrzostw świata w kolarstwie – dziękujemy za zorganizowanie naszych mistrzostw – na lepszym poziomie, niż mistrzostwa świata.
Dziękujemy serdecznie za wszystkie fanty na loterię dla dzieci, aukcje i loterie ogólną. Loteria ponoć cieszyła się taką popularnością, że brakło losów na sprzedaż.
A aukcje trzymały w emocjach wszystkich do samego końca sięgając obłędnych kwot:
Koszulka z autografami piłkarzy Saints została wylicytowana za 400 funtów
Koszulka z autografem Artura Boruca 220 funtów
a podwieczorek w pałacu Księcia Żylińskiego za 180 funtów
Serdeczne podziękowania dla osób, które postanowiły ten dzień spędzić z nami I pomóc w organizacji:
Atlantic Clinic, Profit Tree, Carer Southampton, Choi Kwang Do, Policja, Your Skin, Soap by Kate, Divine Mehndi by Laura, Kochana Basia ze smakołykami z Thermomix, Oregano Pizza, Pig and Whistle, Creative Food for You, Cucu Lunch, Polska Szkoła im.F.Chopina, ABC Polska Szkoła Przedmiotów Ojczystych im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego. Pani Krysia Jenvey, Zumba oraz dziewczyny z Ciuchci – Paulina i Agnieszka oraz Justyna za to że tak wspaniale zajęły się dziećmi, Anya Darul za oprawę fotograficzną
My już wszyscy odpoczywamy, a oni teraz jeszcze muszą pracować żeby to wszystko poskładać.
Dziękujemy każdemu, kto dotarł i uczestniczył w naszym finale oraz tym którzy z różnych powodów nie mogli się z nami spotkać ale wsparli nas w inny sposób, Sklep Maya oferował nam zaopatrzenie kafejki, a restauracja Shire wsparła nas finansowo.

Pamiętajcie – my nie robimy tego wszystkiego dla siebie, bo tak naprawdę podczas finału jesteśmy tak zajęci, że nie mamy czasu na nic. To wszystko jest organizowane dla was, ale jeśli was nie będzie to i nas nie będzie…. (Oficjalny profil Mile Dla Bartka)

W imieniu swoim i organizatorów chciał bym szczególnie podziękować:
Rudi Bakiera Mark i Billy Oakley za ofiarowanie na licytacje koszulki Saint-ów wraz z autografami całej drużyny. Koszulkę w astronomicznej kwocie 400 funtów wylicytował…. Tak sam darczyńca RUDI BAKIERA Dziękujemy
koszulka Artura Boruca ufundowana przez niego została wylicytowana przez Klaudię Trafisz za 220 funtów.
A podwieczorek u Księcia Żylińskiego wywalczony przez Małgorzatę Boryszwską za 180 funtów.
Książę Jan Żyliński objął patronatem III edycję Mili Dla Bartka.

Największe podziękowania należą się jednak Gabrielowi Chmura bez którego, nie było by tej akcji.
To właśnie Gabriel zapoczątkował myśl i chęć niesienia pomocy… Rodzinę Bartka poznałem w Polskiej szkole ABC, gdzie uczy się moja córka Kornelia i Bartka brat. Chciałem cos zrobić, tylko zawsze mnie denerwowały struktury fundacji, gdzie część zebranych pieniędzy idzie na wypłaty managerów, biura i całą otoczkę. Stwierdziłem, że można zrobić coś na 100% dobrego. A dlaczego mile? Od zawsze uwielbiam kolarstwo, za młodu jeździłem nawet w klubie LKS POM Strzelce Krajeńskie. Niestety teraz brakuje czasu nawet na relacje w telewizji, nie mówiąc o jeździe, a Mile dla Bartka motywują do tego żeby na ten rower wsiąść. Nie tylko mnie, ale również innych ludzi na całym świecie (…) Dla mnie najważniejsze jest, ze moje cele są realizowane – Pomagamy dzieciakom i jednoczymy ludzi. Jednak powtórzę po raz kolejny – sam nic bym nie zrobił. Tak na prawdę to inni wszystko robią. Ja staram się to tylko ogarnąć. Jeśli ludzie nam nie pomogą Mil nie będzie (…) o 16 weszliśmy do szkoły a o 16.30 to wszystko co widziałeś było gotowe – tylko dzięki ogromnej pomocy min. rodziców Bartka, Klaudii, Zosi i Maksa, Wiola Radwańska, Wiola Nowakowska Grzegorz Lasota, Danka Lenart, Paweł Baran. Ale tak na prawdę lista jest otwarta, bo pomoc płynie z każdej strony – Nie do opisania jest wkład Polskich szkół i innych organizacji oraz prywatnych ludzi G. Chmura
Po raz kolejny pokazaliśmy, że ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.
2670 funtów 21 pensów i 40 groszy taka kwota zostaje z dnia dzisiejszego przekazana na rehabilitacje Zosi i Maksa.
Oczywiście to nie koniec.
Zostały nam pamiątkowe kubki na sprzedaż i jeszcze parę innych niespodzianek. Więc wynik ulegnie jeszcze zmianie.
Mamy nadzieję, że wszyscy mieli fajny dzień
Dziękujemy serdecznie!!!

 


Druk materiałów reklamowych

Oferujemy kompleksowy druk najbardziej popularnych materiałów takich jak: Ulotki, Wizytówki, Bannery, Plakaty...

UDOSTĘPNIJ