III urodziny salonu Double Beauty 4U – wywiad z właścicielką Marią Hargot.

1. Skąd wzięło się u Pani zainteresowanie kosmetyką?
Zawsze fascynowało mnie piękno ludzkiego ciała. Dużo rysowałam i chciałam nawet zdawać na Akademię Sztuk Pięknych. Ale życie potoczyło się inaczej. Ukończyłam państwową policealną szkołę kosmetyczną w Poznaniu. To były jeszcze te dobre czasy, gdy nie było prywatnych uczelni kosmetycznych, które w trybie zaocznym nadawały tytuły zawodowe kosmetyczkom. Można więc powiedzieć, że uzyskałam gruntowne wykształcenie w zakresie kosmetyki. Teraz spełniam się zawodowo w moim salonie. Uwielbiam patrzeć na to jak moje klientki z dnia na dzień robią się coraz piękniejsze. Czuję, że to jest moja droga w życiu.
2. Jak wyglądały Pani początki w Southampton?
Wbrew pozorom początki były łatwe. Mój mąż, który przyjechał tu wcześniej, znalazł miejsce na salon – 6 metrów kwadratowych na zapleczu salonu fryzjerskiego (pozdrowienia dla Double Five Hair Studio). Do pomocy ściągnęłam z Polski bratową, z którą razem rozpoczęłyśmy działalność. Pojawiły się pierwsze klientki, pierwsze polecenia, a potem wszystko samo się potoczyło…..Klientki miały fantastyczne rezultaty, ich znajome zauważały na nich różnicę i też zaczęły przychodzić. Obecnie moja bratowa ma swój własny salon kosmetyczny, odniosła sukces, a ja jestem dumna z tego, że pomogłam jej stanąć na nogi. To miłe uczucie, gdy pomaga się zmienić komuś życie na lepsze.
2. Czy to prawda, że żeby zostać dobrą kosmetyczką trzeba się uczyć wiele lat?
Sama szkoła nie wystarczy. Ja miałam jeszcze szczęście i ukończyłam porządną państwową szkołę kosmetyczną. Jak patrzę teraz na to, co potrafią absolwentki różnych prywatnych szkółek, to jestem przerażona. Niestety, nie da się wszystkiego nauczyć w szkole. W tym zawodzie potrzebne są lata praktyki. Proszę pamiętać, że kosmetyczki pracują na urządzeniach, którymi przy nieumiejętnym używaniu można zrobić krzywdę. W salonach stosuje się też stężone kwasy, więc lepiej wiedzieć, co się robi. Na rynku pojawia się tyle nowości, że ciągłe kształcenie się jest nieodzowne w tym zawodzie.
3. W jaki sposób udało się Pani odnieść sukces w tak krótkim czasie?
Wyszłam z założenia, że należy zaproponować klientkom naprawdę atrakcyjną ofertę w super cenach. Nigdy moja ambicją nie było stworzenie najtańszego salonu w mieście. Postawiłam na jakość i dobre ceny. Chciałam, żeby moje klientki miały dostęp do najnowszych zabiegów dostępnych w najdroższych salonach, lecz za ułamek ich ceny. Stąd też w moim salonie pojawił się pierwszy laser diodowy do usuwania owłosienia w Southampton, oryginalny Dermapen, medyczny laser IPL, czy też urządzenia do radiotermolizy i oxybrazji. Ten wysokiej klasy specjalistyczny sprzęt sprawia, że klientki widzą dużo lepsze efekty niż przy zastosowaniu tanich podróbek tych urządzeń. Dodatkowo, zabiegi są dla nich dużo przyjemniejsze. Inaczej mówiąc, klientki przychodzą po wysoką jakość w super cenach, a ja staram się nie zawieść ich oczekiwań. Jestem cierpliwa i wiem, że na sukces trzeba zapracować.
4. Jakie są Pani plany zawodowe na najbliższe lata?
Zdaję sobie sprawę, że trzeba się rozwijać. Słucham opinii klientów i wyciągam wnioski. W najbliższym czasie znacznie poszerzymy ofertę salonu. Będzie dużo nowości, czyli jak zwykle u mnie…pełen profesjonalizm w super atrakcyjnych cenach.
Do zobaczenia w salonie.


Druk materiałów reklamowych

Oferujemy kompleksowy druk najbardziej popularnych materiałów takich jak: Ulotki, Wizytówki, Bannery, Plakaty...

UDOSTĘPNIJ