Współczesne pole bitwy zmienia się na naszych oczach, a kluczową rolę odgrywają na nim bezzałogowce. Polska wyciąga wnioski z konfliktu w Ukrainie i intensywnie inwestuje w systemy dronowe oraz antydronowe. To nie tylko plany na przyszłość, ale realne działania, które dzieją się tu i teraz.

W ostatnich dniach temat modernizacji wojska zyskał na znaczeniu dzięki realizacji Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039. Polscy generałowie podkreślają, że drony są obecne w każdej potyczce – od małych urządzeń zwiadowczych po duże maszyny niszczące infrastrukturę. Aby skutecznie chronić niebo, do Polski trafiły już amerykańskie systemy antydronowe MEROPS, a Agencja Uzbrojenia podpisała kontrakty na zakup setek zestawów nowoczesnej amunicji krążącej WARMATE.
Inwestycje to nie tylko sprzęt, ale i ludzie. Programy szkoleniowe ruszają już w szkołach średnich, gdzie uczniowie mogą zdobyć uprawnienia pilota drona. Wojsko stawia także na cyfryzację i sztuczną inteligencję, aby szybciej reagować na zagrożenia. Dzięki funduszom z inicjatywy Eastern Flank Watch, Polska zyskuje narzędzia do błyskawicznego reagowania w sytuacjach kryzysowych, co jest kluczowe w obliczu ostatnich naruszeń naszej przestrzeni powietrznej.













