Anna Powierza odniosła się do wyniku wyborów prezydenckich, podkreślając, że choć emocje są ogromne, to z czasem podziały w społeczeństwie mogą się zmniejszyć. Aktorka nie dziwi się, że rozstrzygnięcie wywołało tyle napięcia – różnica głosów między kandydatami była minimalna, co tylko potwierdza, jak bardzo Polska jest podzielona.

– Ta walka była naprawdę wyrównana, niemal do ostatniego promila. Dlatego emocje w wielu domach sięgnęły zenitu – przyznała.
Powierza wyraziła jednak nadzieję, że po opadnięciu emocji uda się zbudować mosty porozumienia między różnymi stronami społecznymi i politycznymi.
Szczególne oczekiwania aktorka kieruje także wobec nowej pierwszej damy – żony Karola Nawrockiego. Chciałaby, by była bardziej aktywna i zaangażowana społecznie niż jej poprzedniczka.
– Marzy mi się pierwsza dama, która będzie głosem kobiet. Która nie tylko stoi u boku prezydenta, ale sama działa, wspiera nasze prawa i interesy – powiedziała Powierza.











