Polska reprezentacja udowodniła, że jest światową potęgą w tenisie, sięgając po raz pierwszy w historii po trofeum United Cup w Sydney. Choć droga do zwycięstwa w finale przeciwko Szwajcarii była pełna emocji i nagłych zwrotów akcji, nasi zawodnicy pokazali niesamowitą odporność psychiczną.
Niedzielny finał nie zaczął się po myśli kibiców, ponieważ Iga Świątek niespodziewanie przegrała swoje spotkanie z Belindą Bencic. Na szczęście sytuację uratował Hubert Hurkacz, który w trudnym, trzystopniowym meczu pokonał legendę tenisa, Stana Wawrinkę. O końcowym sukcesie musiał więc zadecydować mecz miksta.
W decydującym starciu na korcie pojawili się nieoczywiści bohaterowie – Katarzyna Kawa i Jan Zieliński. Polski duet zagrał koncertowo, pokonując szwajcarską parę 6:4, 6:3. Ich zgranie i pewność przy siatce wprawiły komentatorów w zachwyt. Po dwóch latach kończenia turnieju na drugim miejscu, Polska wreszcie mogła wznieść puchar. Ten sukces to nie tylko prestiż, ale też świetny prognostyk przed zbliżającym się wielkoszlemowym Australian Open.


















