Wyobraź sobie, że wznosisz się w powietrze w 2026 roku, a lądujesz kilkanaście godzin później w roku 2025 – brzmi jak scenariusz filmu science-fiction, ale dla pasażerów lotu z Los Angeles do Tokio była to rzeczywistość.

Wszystko wydarzyło się dzięki przekroczeniu międzynarodowej linii zmiany daty. Samolot linii United Airlines wystartował z Kalifornii krótko po północy, 1 stycznia 2026 roku. Kiedy maszyna przecięła niewidzialną granicę na Oceanie Spokojnym, czas „cofnął się” o całą dobę. Dzięki temu, po kilkunastu godzinach podróży, podróżni wylądowali w stolicy Japonii jeszcze wieczorem 31 grudnia 2025 roku.
To rzadkie zjawisko wynika z faktu, że Los Angeles znajduje się w strefie czasowej GMT-8, natomiast Tokio w GMT+9. Choć fizycznie lot trwał normalnie, zegary na pokładzie i w terminalach pokazały niesamowitą różnicę. Dla wielu osób była to szansa na podwójne świętowanie sylwestra – najpierw na lotnisku w USA, a potem po wylądowaniu w Azji. Podobne „powroty do przeszłości” zdarzają się niemal co roku na trasach transoceanicznych, zawsze budząc ogromne emocje wśród internautów śledzących radary lotów.









7°c



