Szybki przerzut wojska może stać się kluczowym elementem obrony Europy dzięki nowym przepisom, które mają zlikwidować biurokratyczne bariery na granicach. Parlament Europejski intensyfikuje prace nad tzw. militarną strefą Schengen, która ma zrewolucjonizować logistykę armii państw Unii Europejskiej. Obecnie procedury administracyjne sprawiają, że transport sprzętu i żołnierzy przez kontynent zajmuje średnio aż 40 dni.
Nowe regulacje mają skrócić ten czas drastycznie: do trzech dni w czasie pokoju oraz zaledwie 24 godzin w sytuacjach kryzysowych. Europarlamentarzyści podkreślają, że w obliczu zagrożenia ze strony Rosji mobilność militarna jest priorytetem. Plan zakłada ujednolicenie formularzy i przepisów, co pozwoli uniknąć konieczności ubiegania się o osobne zgody w każdym kraju członkowskim.
Projekt to nie tylko przepisy, ale też ogromne inwestycje w infrastrukturę. Zidentyfikowano już 500 wąskich gardeł – mostów i dróg, które wymagają wzmocnienia, by utrzymać ciężki sprzęt. Komisja Europejska planuje przeznaczyć na ten cel ponad 17 mld euro w kolejnym budżecie, co stanowi dziesięciokrotny wzrost funduszy. Polska, jako kraj frontowy, znajduje się w centrum jednej z priorytetowych osi transportowych tego systemu.










15°c


