Brytyjski niszczyciel HMS Dragon wyruszył właśnie w stronę Morza Śródziemnego, by bronić kluczowych baz RAF po serii tajemniczych ataków dronów. Okręt opuścił port w Portsmouth i według szacunków dotrze na miejsce w ciągu tygodnia. Misja jednostki jest jasna: zapewnienie bezpieczeństwa brytyjskiej bazie RAF Akrotiri na Cyprze, która niedawno znalazła się pod ostrzałem.

Choć w ostatnim ataku nikt nie ucierpiał, incydent wymusił ewakuację rodzin personelu. Śledczy wskazują, że choć drony przypominały sprzęt irański, prawdopodobnie wystartowały z terytorium Iraku lub Libanu. HMS Dragon jest idealnie przygotowany do tego typu zagrożeń – jego systemy rakietowe Sea Viper oraz śmigłowce Wildcat z pociskami Martlet tworzą skuteczną „tarczę”. W pełnej gotowości pozostaje również okręt RFA Lyme Bay, gotowy do działań medycznych lub ewakuacyjnych.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta. Wielka Brytania kontynuuje ewakuację swoich obywateli z krajów Zatoki Perskiej, a rząd w Londynie musi mierzyć się z falą krytyki dotyczącą tempa działań. Premier Keir Starmer zapewnia, że priorytetem pozostaje ochrona własnych ludzi, jednak debata o skali brytyjskiego zaangażowania w konflikt z Iranem dopiero przybiera na sile.


















